W sumie dobry moment, żeby mi…

W sumie dobry moment, żeby mi ktoś wytłumaczył – czy aby przypadkiem kryptowaluty jako takie, nie są dla naszego świata „destrukcyjne” w swojej definicji?
Zużywamy prąd, żeby policzyć coś „po nic” – nie ma gospodarczo żadnej wartości dodanej, żadnego realnego dobra. Przepalamy prąd, który jakoś wytworzyć musimy, więc zużywamy surowce. O sprzęcie elektrycznym i wzroście cen kart graficznych nie wspomnę nawet…
Przecież to brzmi bardziej idiotycznie, jak tworzenie inflacji (dodruk pieniądza).
Chuj, może się nie znam, możliwe, ale dla mnie jest to mocno idiotyczne w swojej genezie.
I nie neguję w tym momencie samej definicji blokchaina, jako technologii.
#bitcoin #kryptowaluty