Otóż w marcu 2019 zleciłem…

Otóż w marcu 2019 zleciłem wypłatę około 60 BTC (na tyle pozwalał mój limit, miałem wtedy 110 BTC na koncie w Bitmarket i chciałem wypłacić wszystko). Wyplata nie przychodziła przez dłuższy czas – skontaktowałem się z supportem. Support odpisał, ze prosi o mój numer kontaktowy, bo chce się ze mną skontaktować pan Marcin Aszkiełowicz – dyrektor czy tam prezes. Numer podałem i się skontaktował. Chciał się spotkać, ale ponieważ bylem za granica nie było to możliwe. Opowiedział mi o wielkich planach bitmarketu i o tym, ze potrzebują bitcoinow, żeby działał im jakiś nowy produkt, który wdrażają. Generalnie wszystko jest bezpieczne i ogóle. Jeżeli zostawię tam moje bitcoiny, to będzie mi co miesiąc księgował 2.5%. No to się zgodziłem. W kwietniu spotkałem się z panem Marcinem w Jankach. Pogadaliśmy chwile. Namawiał mnie, żebym wpłacił więcej BTC. Ale nie wpłaciłem. Chciałem zobaczyć, jak się to rozwinie. No i zobaczyłem…
Razem z doksiegowanymi odsetkami za pożyczkę, miałem w bit markecie ponad 121 BTC. Jest jasne, ze pan Aszkiełowicz to oszust i złodziej. Nie odbiera telefonu i nie odpisuje na wiadomości. Jeszcze 4 dni temu z nim pisałem o doksięgowaniu odsetek za czerwiec. I doksięgowal. Jestem w trakcie rozmów z prawnikami.

120 BTC trzymać na giełdzie. 5 MLN ZŁOTYCH! GENIUSZ!

Źródło: https://bithub.pl/wiadomosci/upadek-bitmarket-informacje/

#kryptowaluty #bitcoin #bitmarket