Dzisiaj nie mogłem się skupić…

Dzisiaj nie mogłem się skupić w pracy. Myślałem o Gołym. Czułem się jakby umarł, miałem w głowie że odszedł od nas i siedzi teraz po prawicy Boga. Myślałem sobie, że kiedyś wszyscy razem spotkamy się tam na szczycie, gdzie zamiast św. Piotra na bramie stoi św. Pawlo i wpuszcza wszystkich, którzy płacą w satoshi, a shiciarzy wyrzuca na piekła. Póżniej doszło do mnie, że co ja pierdolę. Przecież przejebał tylko kasę, a kasa raz jest, a póżniej nie ma, a dalej znowu jest. KURWA. Spokojnie Goły! Ludzie mają prawdziwe dramaty, kończą z paraliżami, upadają im wieloletnie firmy, żony idą w tango z murzynami, rodzą się kalekie dzieci. To są powody do zmartwień, a nie jebana mamona. Głowa do góry Goły!

JESTEŚMY Z TOBĄ, HEJ GOŁY JESTEŚMY Z TOBĄ!!!
JESTEŚMY Z TOBĄ, HEJ GOŁY JESTEŚMY Z TOBĄ!!!

(Mój wpis jeszcze raz, tym razem ocenzurowany, bo moderator usunął za kilka wulgaryzmów).

#bitcoin