#bitcoin #kryptowaluty #pasta…

#bitcoin #kryptowaluty #pasta
Mój stary to fanatyk kryptowalut. Pół mieszkania zajebane koparkami. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi riser czy radiator i trzeba wyciągać w szpitalu, bo mają zadziory na końcach. W swoim 22 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania, to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła to kazała buta ściągać, bo myślała, że znowu radiator w nodze.

Najgorsze, że mamy w domu tylko jeden komputer i cały zajebany portfelami BTC, ETH, GMD xD itp. Co tydzień ojciec sprawdza whattomine czy aby nie pojawiła się jakaś nowa waluta, którą mógłby kupić. Byłem na tyle głupi, że pokazałem mu kilka polskich for o kryptowalutach, bo myślałem, że jak będzie zajęty czytaniem, to nie będzie tracić pieniędzy na shitcoiny, ale teraz nie dosyć, że je skupuje to jeszcze siedzi na tych forach dla górników i kręci gównoburze z innymi górnikami o najlepsze portfele itp. Potrafi drzeć mordę do monitora, albo wypierdolić klawiaturę za okno. Kiedyś ojciec mnie wkurwił to założyłem tam konto i go trollowałem pisząc w jego tematach jakieś losowe głupoty typu BITMAIN robi mi loda. Matka nie nadążała z gotowaniem bigosu na uspokojenie. Ostatnio już całkiem mu odpierdoliło, bo kazał nam siebie tytułować KRÓLEM BITCOINÓW, bo taką rangę zdobył na forum za najebanie 10k postów.

Jak jest hossa to praktycznie nie odrywa oczu od wykresów. Chuj, że nic z tego nie rozumie i potrafi obliczyć tylko RSI, a opiera na nim wszystkie swoje przewidywania. Od jakichś 5 lat odkąd ojciec inwestuje w kryptowaluty, codziennie słyszę o RSI. Kiedyś w szkole średniej miałem narysować wykres funkcji liniowej, to stary mi mówi, że źle i że debil jestem, bo nie obliczyłem RSI.

Co sobotę budzi ze swoim znajomym mirkiem całą rodzinę o 4 w nocy bo hałasują konserwując koparki.

Przy jedzeniu zawsze pierdoli o opłacalności kopania na kartach graficznych i za każdym razem temat schodzi w końcu na fee pooli. Ojciec sam się nakręca i dostaje strasznego bólu dupy durr kupuję koparki za grube piniondze a ci kradno tylko hurr, robi się przy tym cały czerwony i odchodzi od stołu klnąc i idzie podliczać swoje bitcoiny, żeby się uspokoić.

W tym roku sam sobie kupił na święta 6 rx-ów 470. Oczywiście do wigilii nie wytrzymał tylko już wczoraj je rozpakował i zamontował do koparki w salonie. Ubrał ten swój górniczy kask i siedział tak cały czas przy tej koparce patrząc jak kopie ethereum. Barszcz z uszkami też zjadł przy monitorze i pilnował czy przypadkiem hashrate mu nie spada.

Gdyby mnie na długość ręki dopuścili do wszystkich koparek w polsce to bym wziął i zapierdolił.