Bądź mną. Poczytaj o…

Bądź mną. Poczytaj o bitcoinie, stań sie fanatykiem. Wpadnij na pomysł jak zarobić. Wydrukuj 5000 paper walletów na profesjonalnej drukarce na grubym papierze, składane ze zdrapką na polu prywatnego klucza itp. każdy wygląda w chooj kosmos. Stań przy metrze w dzielncy biurowców korporacji w Londynie i rozdawaj te wallety. Maklerzy, biznesmeni, korpoludzie finansjery biorą, edukują sie u ciebie. rozdawaj broszurki informacje know-how o btc. Codziennie biorą, są zainteresowani inwestycją, rób pokazówki co i jak, W sumie musisz dodrukowac portfeli, promujesz btc jak mahomet pedoffilie jak budda czystosc jak tusk niskie podatki. Jesteś ulicznym kaznodzieją, nawet policja sie zainteresowała i wzieli całe 100 sztuk dla kolegow. Rozdawaj bezdomnym i mow zeby zebrali na te portfele btc, rozdawaj turystom, jestes juz nie kaznodzieją, a prorokiem świętego Bitcoina. Rozdawaj portfele w święta weekendy i bank holidaye. Drukuj kolejną partię 10 000, masz cały wózeczek tego, ludzie biorą jak poyebani jestes lokalną gwiazdą całą finansjera cie pozdrawia idąc do pracy, mają cie za nerdoboga finansów podziemnych. mijaja tygodnie ty dalej głóosisz dobrą nowine, jestes rozpoznawalny. zaprosili cie jednego dnia do korpo na wykład o inwestycjach alternatywnych – ty masz temat btc! – O krolestwo szatana! Dajesz im wykłąd każdy niemal sie moczy od łex i szczescia jakie nań zsyłasz. Twoja ranga na ulicy rośnie! Potem nawet wyszli z biur i grupa 10 osob poprosiła abys im kupił btc o równowartości 2k GBP dla każdego. Pomagasz im, oczywiscie chcą to miec na swoim paperwallecie tym takim fikuśnym od ciebie! Zaden problem sir. Odtąd niemal codziennie jedna lub kilka osob podchodzi do ciebie i kupuja przy twojej asyscie btc. Mija kolejny miesiac. Nie ma ciebie juz pod metrem, nie ma ciebie na przeciwko JP Morgan, nie ma ciebie koło restauracji dla rekinów finansow. Twoi korpoprzyjaciele nie moga ci powiedziec dzien dobry mate mojajac cie… Zniknales… Kazdy sie o ciebie pyta, martwi, zastanawiaa ty gdzie jestes…?

pokaż spoiler Siedzisz na squacie palisz tanie malborasy z ukrainy, nie pracujesz bo na benefitach od pół roku jestes, co robisz wtedy…? Jak to co skryptem w pythonie sprawdzasz po 100 adresów btc na sekunde czy sa tam jakieś śrdoki, wiesz że sa bo sam pomagales przy zakupie… Jestes szatanem, diabłem wcielonym, poplecznikiem lucyfera, bratem belzebuba, na tych kontach btc było około 230 BTC! tak tyle! Ale nie wspomniales nikomu ze ich klucze prywatne są chujowe! Do kwadratu! Kazdy klucz prywatny miał poprzestawiane 5 literek/cyferek w środku! Nikt kurwa sie nie kapnął.Nikt kurwa nie zaimportował portfela. Mija rok i codziennie sprawdzasz i przelewasz btc które ktos tam wpłacił, spoglądając od czasu do czasu z okna apartamentu swojego wieżowca w centrum warszawy. Żałujesz ze tak krótko działałeś ale no cóz te 3500 btc które w sumie do dnia dzisiejszego uzbierałeś to ani dużo ani mało…

#bitcoin #pasta #btc #kryptowaluty

Bądź mną. Poczytaj o…

Bądź mną. Poczytaj o bitcoinie, stań sie fanatykiem. Wpadnij na pomysł jak zarobić. Wydrukuj 5000 paper walletów na profesjonalnej drukarce na grubym papierze, składane ze zdrapką na polu prywatnego klucza itp. każdy wygląda w chooj kosmos. Stań przy metrze w dzielncy biurowców korporacji w Londynie i rozdawaj te wallety. Maklerzy, biznesmeni, korpoludzie finansjery biorą, edukują sie u ciebie. rozdawaj broszurki informacje know-how o btc. Codziennie biorą, są zainteresowani inwestycją, rób pokazówki co i jak, W sumie musisz dodrukowac portfeli, promujesz btc jak mahomet pedoffilie jak budda czystosc jak tusk niskie podatki. Jesteś ulicznym kaznodzieją, nawet policja sie zainteresowała i wzieli całe 100 sztuk dla kolegow. Rozdawaj bezdomnym i mow zeby zebrali na te portfele btc, rozdawaj turystom, jestes juz nie kaznodzieją, a prorokiem świętego Bitcoina. Rozdawaj portfele w święta weekendy i bank holidaye. Drukuj kolejną partię 10 000, masz cały wózeczek tego, ludzie biorą jak poyebani jestes lokalną gwiazdą całą finansjera cie pozdrawia idąc do pracy, mają cie za nerdoboga finansów podziemnych. mijaja tygodnie ty dalej głóosisz dobrą nowine, jestes rozpoznawalny. zaprosili cie jednego dnia do korpo na wykład o inwestycjach alternatywnych – ty masz temat btc! – O krolestwo szatana! Dajesz im wykłąd każdy niemal sie moczy od łex i szczescia jakie nań zsyłasz. Twoja ranga na ulicy rośnie! Potem nawet wyszli z biur i grupa 10 osob poprosiła abys im kupił btc o równowartości 2k GBP dla każdego. Pomagasz im, oczywiscie chcą to miec na swoim paperwallecie tym takim fikuśnym od ciebie! Zaden problem sir. Odtąd niemal codziennie jedna lub kilka osob podchodzi do ciebie i kupuja przy twojej asyscie btc. Mija kolejny miesiac. Nie ma ciebie juz pod metrem, nie ma ciebie na przeciwko JP Morgan, nie ma ciebie koło restauracji dla rekinów finansow. Twoi korpoprzyjaciele nie moga ci powiedziec dzien dobry mate mojajac cie… Zniknales… Kazdy sie o ciebie pyta, martwi, zastanawiaa ty gdzie jestes…?

pokaż spoiler Siedzisz na squacie palisz tanie malborasy z ukrainy, nie pracujesz bo na benefitach od pół roku jestes, co robisz wtedy…? Jak to co skryptem w pythonie sprawdzasz po 100 adresów btc na sekunde czy sa tam jakieś śrdoki, wiesz że sa bo sam pomagales przy zakupie… Jestes szatanem, diabłem wcielonym, poplecznikiem lucyfera, bratem belzebuba, na tych kontach btc było około 230 BTC! tak tyle! Ale nie wspomniales nikomu ze ich klucze prywatne są chujowe! Do kwadratu! Kazdy klucz prywatny miał poprzestawiane 5 literek/cyferek w środku! Nikt kurwa sie nie kapnął.Nikt kurwa nie zaimportował portfela. Mija rok i codziennie sprawdzasz i przelewasz btc które ktos tam wpłacił, spoglądając od czasu do czasu z okna apartamentu swojego wieżowca w centrum warszawy. Żałujesz ze tak krótko działałeś ale no cóz te 3500 btc które w sumie do dnia dzisiejszego uzbierałeś to ani dużo ani mało…

#bitcoin #pasta #btc #kryptowaluty